Pływać każdy może, czyli szkółka pływacka

triathalon-swim-618742_1280

Szkółka pływacka dla dzieci to biznes, łączący branżę dziecięcą oraz sportową. Obecny trend sprawia, że rodzice coraz częściej zapisują swoje dzieci na lekcję pływania od niemowlęctwa. Maluchy momentalnie „chwytają” pływanie, gdyż jest to dla nich czynność niemal naturalna. Ponadto w społeczeństwie panuje przeświadczenie, że jeśli nie nauczymy się pływać jako dzieci, wstydem jest nauka pływania ludzi dorosłych. Wszystko to sprawia, że szkółki pływackie dla dzieci cieszą się dużym zainteresowaniem i stają się ciekawym pomysłem na własną działalność.
Jak zacząć?
Aby móc rozpocząć działalność w tym zakresie, należy legitymować się dokumentem poświadczającym ukończenie kursu instruktora pływania bądź ukończyć Akademię Wychowania Fizycznego. Jeśli stosownego wykształcenia nie posiadamy, a zaświadczenia nam brakuje, można to nadrobić, kończąc jedno z organizowanych szkoleń z tego zakresu.
Jeśli z naszą ofertą chcielibyśmy trafić do rodziców najmłodszych adeptów pływania, warto swoje umiejętności doskonalić. W Polsce z powodzeniem działa Polskie Stowarzyszenie Pływania Niemowląt, zrzeszające osoby zaangażowane w branżę. Jest to organizacja, dzięki której uzyskamy wszelkie informacje na temat dodatkowych szkoleń i kursów, pozwalających zdobyć wiedzę na temat zasad postępowania na basenie w przypadku pracy z niemowlętami.
Szkółka i basen
Prowadzenie szkółki pływackiej bez basenu wydaje się dość abstrakcyjne, jednak sprawa jest prostsza niż by się wydawało. Istnieją aquaparki, które nie prowadzą własnych zajęć i można dojść do porozumienia z kierownictwem ośrodka w sprawie wynajmu basenu w konkretnych dniach i godzinach. Ważne jest oczywiście, aby taki basen spełniał wszystkie normy, jak choćby te określające ilość chloru w wodzie.
Także inne warunki dotyczące wody należy dopasować pod kątem dzieci. Pomocna będzie opcja podgrzewania podłogi czy też cieplejsza niż w przypadku dorosłych pływaków woda. Wszystko to zadziała na plus szkółki i ułatwi dzieciom oswojenie się z tym środowiskiem.
Wiele szkółek proponuje – oprócz zajęć grupowych dla rodziców z dziećmi – także lekcje indywidualne. Warto rozważyć taką możliwość, ponieważ nie jest to tylko opcja dodatkowego zarobku, ale również dodatkowy atut dla potencjalnej klienteli.
Finanse i dotacje
Jak w każdym biznesie, przygotować się musimy na wydatki. Oprócz ewentualnych kosztów najmu basenu i brodzika, należy wziąć pod uwagę koszt zakupu akcesoriów i sprzętu pływackiego dla najmłodszych. Są to deski i przyrządy wypornościowe, zaś dla maluchów zabawki do kąpieli pomagające oswoić się z wodą.
Warto także część funduszy przeznaczyć na reklamę działalności: będą to przede wszystkim plakaty i ulotki, skuteczna bywa zwykle reklama  w mediach lokalnych. Z informacją na temat szkółki trzeba dotrzeć do potencjalnych klientów, stąd też ciekawym pomysłem jest wejście we współpracę z okolicznymi przedszkolami. Target odnaleźć też można np. w szkołach rodzenia, gdzie z zainteresowaniem spotka się zapewne prelekcja dotycząca korzyści płynących z wczesnej nauki pływania. Jednocześnie daje to możliwość zaprezentowania swojej usługi.
Szkółka pływacka nie jest tanim biznesem, jest jednak możliwość otrzymania dofinansowania na ten cel z urzędu pracy. Jeśli biznesplan zostanie oceniony dobrze, wniosek o dodatkowe środki spotka się z pozytywnym odzewem.

Podobne wpisy

Dodaj komentarz