Stoisko z kebabami – trafiony pomysł na biznes?

cag-kebab-891918_1280Są ludzie, którzy dzień w dzień główkują nad pomysłem na nowy biznes. Chcą w końcu odejść z aktualnie wykonywanej pracy, gdzie nie zarabiają zbyt wielkich kokosów. Inni nie dogadują się z szefem, a jeszcze inni mają dość kolegów oraz koleżanek z pracy. Osoby z wszystkich tych wyżej wymienionych grup łączy jedno – każda z nich chce założyć swój własny biznes, aby nie być już zdanym na łaskę kogokolwiek innego. Nie jest to jednak takie łatwe. Ludzie chwytają się różnych możliwości i nie zawsze wychodzi im to na dobre.
Na pewno ciekawą opcją jest założenie stoiska z kebabami. Teoretycznie, takie miejsce nie wymaga dużych nakładów finansowych i jest bardzo proste do prowadzenia. Czy jednak tak się naprawdę dzieje? Postanowiliśmy wypisać kilka plusów i minusów odnośnie założenia takiego właśnie biznesu. Bez wątpienia, plusem są już wspomniane relatywnie niskie nakłady finansowe. Aby prowadzić takie stoisko z kebabami nie trzeba gigantycznie dużych kwot pieniężnych, dlatego na taką opcję decyduje się coraz więcej osób. Główny koszt wiąże się z pozwoleniem na sprzedawanie w danej lokalizacji. Nie można tego robić bez odpowiednich dokumentów, ponieważ może to skończyć się poważnymi kłopotami z prawem. Drugi najważniejszy punkt to wszelkie wydatki związane już wyłącznie z prowadzeniem tego interesu. Chodzi oczywiście o zakup odpowiedniej budki oraz jedzenia. Rzecz jasna, konieczne jest też zatrudnienie osoby, która będzie przyrządzać dane kebaby. Powinna być ona prawdziwym smakoszem tej potrawy, aby serwować klientom naprawdę wymarzone dania. Paradoksalnie, nie jest to takie łatwe, jak każdemu może się wydawać, dlatego proces rekrutacji pracowników jest naprawdę bardzo ważny.
Wspominając o plusach nie można zapomnieć o tym najważniejszym – ludzie w naszym kraju naprawdę lubią kebaby i bardzo często je kupują. W związku z tym, jest duży „target” na taką właśnie działalność. Jeśli będzie odpowiednio prowadzona, to powinna przynosić naprawdę konkretne zyski. Oczywiście, trzeba się w tym celu postarać o najwyższą jakość posiadanych składników. Osoba, która przyrządza kebaby musi zrobić wszystko, aby potrawa smakowała naprawdę jak kebab, a nie jak jego słaba imitacja.
Prowadzenie takiego interesu ma też swoje minusy. Jeśli dane składniki nie zostaną użyte w określonym czasie, to trzeba je będzie oczywiście wyrzucić, co już oznacza straty dla właściciela. Ponadto – jak to  branży gastronomicznej – są naprawdę częste kontrole i trzeba pilnować się na każdym kroku, aby wszystko było w jak największym porządku.

Czy opłaca się hodować porzeczki?

berries-1110015_1280Założenie własnego interesu jest bardzo trudną sprawą. Trzeba wziąć pod uwagę co najmniej kilka czynników, aby wejść na rynek z odpowiednim pomysłem. Na własną działalność decyduje się coraz więcej osób, ale także coraz więcej z nich po jakimś czasie odchodzi z kwitkiem. Osoby mieszkające na wsi mają jeszcze mniejsze pole manewru. W końcu ludzie z miasta mogą wymyślić pomysł na biznes dotyczący naprawdę sporej ilości branż. W tym przypadku aż takiego komfortu nie ma, przez co oczywiście spadają szansę na znalezienie szansy na interes życia. Na szczęście, nie oznacza to jednak, że ludzie ze wsi w ogóle nie mają możliwości na założenie biznesu, który zapewni godziwy byt im i ich rodzinom. Oczywiście, szanse są ograniczone, bo w końcu wszystko sprowadza się do jednej kwestii – uprawy. Ziemia to najbardziej wartościowy towar na wsi, ale trzeba umiejętnie go zagospodarować, aby w przyszłości przynosił określone zyski. Co można uprawiać? Praktycznie wszystko. Grunt to jednak zdecydować się na opcję, która rok po roku będzie oznaczała naprawdę spore sumy pieniędzy. Jedną z możliwości jest uprawa porzeczek. Któż z nas nie zna tego owocu? Właśnie, nie ma zbyt wielu takich osób. Czy jednak jego uprawa jest w ogóle opłacalna?
Zależy to od co najmniej kilku aspektów. Na pewno rolnik – który stoi przed podjęciem takiej decyzji – musi doskonale znać posiadany przez siebie grunt. Im gleba bardziej żyzna (o większej klasie), tym znacznie prościej mu będzie wyhodować sporą liczbę porzeczek, co rzecz jasna przekłada się na konkretne zyski. To jednak nie jedyny czynnik, który koniecznie należy wziąć pod uwagę. Ważne jest też ukształtowanie terenu. Zaleca się, aby sadzić porzeczki w miejscach, gdzie spokojnie będzie mógł wjechać kombajn do zbioru tych właśnie owoców. Jeśli ktoś myśli o masowej produkcji, to nie da rady zebrać samodzielnie wszystkich owoców, aby na czas odwieźć je do skupu.
Trzeba zaznaczyć, że uprawianie porzeczek jest stosunkowo proste. Pod tym kątem na pewno taka plantacja jest korzystna. W końcu rolnik musi je tylko zasadzić, raz na czas opryskać, skosić trawę czy powyrywać chwasty. Nie ma w tym wielkiej filozofii, dlatego na taką uprawę bardzo często decydują się właśnie młodzi przedsiębiorcy ze wsi, którzy nie posiadają jeszcze zbyt dużej wiedzy. W tym przypadku nie potrzeba jej zbyt wiele, ponieważ uprawa porzeczek na pewno nie powinna sprawić nikomu kłopotów. Nie jest też zbytnio czasochłonna, ponieważ wyżej wymienione czynności należy wykonać tylko raz na jakiś czas, a nie co tydzień czy co miesiąc.
Czy jednak są z tego wszystkiego zyski? W ostatnich latach cena porzeczki za jeden kilogram była słaba, ale gdyby wziąć pod uwagę dłuższą perspektywę czasu, to średnia kwota jest naprawdę na solidnym poziomie. Zawsze też można podjąć współpracę z jakimś większym zakładem, który wykorzystuje porzeczki do robienia z nich, na przykład, soków. Dzięki temu, można liczyć na znacznie lepszą ceną, niż w zwykłym punkcie skupu. Warto mieć to na uwadze i nie bagatelizować tej kwestii.

Czy warto zakładać szkołę językową?

board-776688_1280W dzisiejszych czasach znajomość języka obcego jest już praktycznie podstawą, jeśli myśli się o naprawdę dobrej pracy i godziwym wynagrodzeniu. Coraz większa ilość korporacji zatrudnia właśnie osoby, które nie posługują się wyłącznie naszą ojczystą mową. To jednak nie wszystko w tym temacie – tak naprawdę teraz bardzo dużo osób zaczyna uczyć się już drugiego i trzeciego języka obcego, aby wypracować sobie odpowiednią pozycję na rynku i przewagę nad konkurentami. W związku z tym, wydaje się, że bardzo dobrym pomysłem na biznes jest szkoła zajmująca się szkoleniem w tym właśnie aspekcie. Jak to jednak jest w rzeczywistości? Czy rzeczywiście to taki dobry pomysł na własny interes? Postanowiliśmy dokładnie zbadać tę właśnie kwestię. Efekty naszej pracy możecie Państwo przeczytać poniżej.
Na pierwszy rzut oka szkoła językowa wydaje się naprawdę trafioną inwestycją, która powinna systematycznie przynosić określone zyski. W tym stwierdzeniu jest naprawdę sporo prawdy. W końcu w żadnym momencie nie powinno zabraknąć klientów, którzy byliby chętni na takie właśnie usługi. Wspomnieliśmy już w pierwszym akapicie, że aktualnie bardzo dużo osób chce uczyć się nawet kilku języków obcych, aby w przyszłości móc myśleć o lepszej pracy. Z tego powodu, potencjalnych klientów jest naprawdę dużo. Trzeba też podkreślić, że szkoły językowe mają naprawdę duże perspektywy. Nie sądzimy bowiem, aby w przyszłości konieczność zdobywania nowych umiejętności lingwistycznych była już niepotrzebna. Wprost przeciwnie – wydaje nam się, że z każdym kolejnym rokiem coraz więcej ludzi będzie sobie doskonale zdawało sprawę, że bez języków obcych ciężko będzie o naprawdę bardzo dobrą pracę, gdzie można zarobić duże pieniądze.
Koszty założenia szkoły językowej też nie są duże – przynajmniej w porównaniu z innymi rodzajami interesów. Aby posiadać taką instytucję na własność trzeba mieć odpowiednie lokum z kilkoma salami lekcyjnymi albo je wynajmować. Ponadto, konieczne jest zatrudnienie kilku bardzo dobrych i wykwalifikowanych nauczycieli, którzy swoje umiejętności będą w stanie stosownie udokumentować. Ważne są też przybory szkolne, ale ograniczają się one jedynie do kilku najważniejszy elementów. Trzeba też podkreślić, że koszty założenia szkoły językowej powinny się relatywnie szybko zwrócić, ponieważ godzina nauki w tej branży jest zazwyczaj wysoka.
Trzeba też jednak wspomnieć o minusach. Wspomnieliśmy, że koszty założenia powinny się relatywnie szybko zwrócić. Będzie to możliwe, ale tylko wtedy, kiedy dany właściciel zostawi w tyle konkurencję. Niestety, w tej branży jest ona bardzo duża, ponieważ sporo osób dostrzega w tym wszystkim naprawdę dobry biznes. Warto zaznaczyć, że prowadząc taką szkołę językową często można się też spotkać z pretensjami kursantów, którzy – choć zapłacili spore sumy za lekcje – nie powiększyli zbytnio swoich kwalifikacji. Dobry właściciel szkoły językowej powinien być również zatem odpowiednim psychologiem, który będzie potrafił rozmawiać z klientami swojej firmy.
Realna ocena tego biznesu jest jednak bardzo pozytywna. Wydaje nam się, że zakładając własną szkołę językową człowiek spotyka się z o wiele większą ilością pozytywów, niż negatywów. Trzeba jeszcze raz podkreślić, że koszty założenia takiej działalności są mniejsze, niż w większości biznesów, a mogą się naprawdę szybko zwrócić. Wszystko dlatego, że obecnie panuje naprawdę bardzo duża moda właśnie na uczenie się języków obcych, które mogą naprawdę przydać się w różnych aspektach naszego codziennego życia.

Prowadzenie własnego biznesu

calculator-178127_1280Otwarcie własnej firmy może być absolutnie najlepszym pomysłem w życiu człowieka, chociaż z oczywistych względów strach przed tak poważnym krokiem jest ogromny. Zwłaszcza w krajach, które nie mają szczególnie długich tradycji kapitalistycznych i dopiero uczą się przedsiębiorczości oraz działania w świecie innowacyjnego i konkurencyjnego biznesu – problem z zachęceniem ludzi do otwierania własnych działalności gospodarczych jest bardzo duży. Obawy nie biorą się tylko i wyłącznie z kwestii finansowych, ale bardzo często są wynikiem wielkiej niepewności co do systemu prawnego i podatkowego albo prawa handlowego w kraju, w którym mielibyśmy otwierać takie przedsiębiorstwo. Nawet prowadzenie jednoosobowej firmy i bycie własnym szefem nie jest proste, ze względu na rygorystyczne wymogi prawne, podatkowe, ubezpieczeniowe itp.

Wzrost rynkowych notowań

dollar-544956_1280Inwestorzy znów poszukują idealnych inwestycji, w które mogliby ulokować swój kapitał w celu kapitalizacji dochodów. Oczywiście zyski na giełdzie mogą być bardzo dynamiczne i imponujące, ale zbyt długie trzymanie się udziałów w firmach zniżkujących może jednak doprowadzić do utracenia całego wkładu własnego. Tak w przypadku ostatniej globalnej recesji wydarzyło się w przypadku wielu inwestorów indywidualnych oraz tych zrzeszonych w funduszach inwestycyjnych. Odwrócenie się koniunktury i spadek notowań giełdowych, liczne bankructwa i fatalne wyniki gospodarcze – musiały trwać długimi latami i jest to nieodłączny element cyklu koniunkturalnego światowego rynku.

Po okresie ciągłych wzrostów, gdy bogacą się absolutnie wszyscy, a najszybciej ci już najbogatsi, musi przyjść moment korekty tych notowań i urealnienia wszystkich wartości zgromadzonych na rynkach. W wyniku takiej korekty i ponownego oszacowania wartości może się okazać, że firma nie dawno będąca liderem sektor bankowego, w rzeczywistości w ogóle nie ma aktywów ani płynności finansowej umożliwiającej jej dalsze funkcjonowanie. Tak samo jak grecka gospodarka została nagle w dobie kryzysu ponownie oszacowana i wszystkie wartościowe agencje ratingowe wystawiły Grecji ocenę zdolności kredytowej na poziomie śmieciowym. Obecnie jednak, po okresie recesji, znów następuje ocieplenie emocji inwestorów i poprawia się atmosfera, co zdecydowanie sprzyja zarabianiu.

Notowania giełdowe spółek

analysis-680572_1280W przypadku większości firm niewątpliwie powiedzieć można, że wejście na giełdę jest dla nich ostatecznym krokiem i najwyższym dowodem osiągnięcia odpowiedniego poziomu organizacyjnego. Nikogo nie dziwi, że spółki giełdowe muszą być prześwietlane na wiele sposobów przez różne urzędy kontrolujące rynek czy konkurencję, ale także organy giełdowe i państwowe. Co jednak czasami dla samej firmy dużo istotniejsze w zakresie sprawowania kontroli, to sama budowa spółek opierająca się na udziałowcach. Czasami może ich być kilku, z jednym większościowym, który ostatecznie podejmuje wszystkie kluczowe decyzje. Może jednak tez być bardzo rozbudowany zarząd, rozczłonkowane udziały i wielu pełnomocników i reprezentantów inwestorów zasiadających w radzie nadzorczej poprzez wypracowanie biznesowego konsensusu podejmuje określone decyzje. Przeważnie sama idea pilnowania własnych interesów i sprawdzania, jak radzi sobie całe przedsiębiorstwo przez inwestorów i akcjonariuszy sprawia, że firmom notowanym na giełdowych parkietach bardzo trudno przychodzi zatajanie informacji o stanie swoich finansów.

Naturalnie nie brakuje w historii funkcjonowania światowych giełd przypadków, w których firma celowo była zarządzana w sposób nierzetelny i chociażby sam kryzys finansowy ostatnich lat wynikał poniekąd z działania spekulantów i nieuczciwych inwestorów, którzy potrafili zakładać wielkie spółki tylko po to, aby manipulować rynkiem nieruchomości. A ponieważ do gry włączyły się nawet banki komercyjne – poziom manipulacji i spekulacji rynkowych oraz kreatywnej księgowości, osiągnął kulminacyjny punkt i musiał doprowadzić do ostatecznego załamania się całej koniunktury. Dzisiaj nikt nie chce powtórki tamtych wydarzeń i większość podmiotów działających na rynku stara się raczej kontrolować wzajemnie, a niektóre nawet chętnie poddają się nowym regulacjom, wytycznym i procedurom mającym na celu ukrócić takie działania.

Wszystko to robione jest po to, aby rynkami nie manipulowano i by notowania giełdowe faktycznie odzwierciedlały wartość spółki. Niestety sama charakterystyczna konstrukcja globalnej liberalnej gospodarki sprawia, że skontrolowanie jej do końca jest absolutnie niemożliwe, ponieważ jest to organizm ponad podziałami politycznymi, a biznes naprawdę nie uznaje granic, podobnie jak kapitał. Doskonałym tego przykładem może być firma Facebook, która w kila minut po debiucie giełdowym wystrzeliła w kosmiczny lot w górę giełdowych notowań – każdy inwestor gotów był zapłacić krocie za możliwość wejścia w posiadanie tych akcji, których pragnął potajemnie cały świat. Jednak czy firma mająca wyłącznie jeden adres internetowy warty tylko tyle, ilu jest aktualnie na nim użytkowników – faktycznie posiada majątek, produkt i zaplecze warte takiej giełdowej wyceny? Większość rynkowych analityków mocno wątpi w to, by notowanie giełdowe tej akurat spółki miały wiele wspólnego z jej realnymi możliwościami. Nie trudno wyobrazić sobie, co stałoby się taką spółką giełdową w przypadku odpływu na przestrzeni trzech lat jednej trzeciej aktywnych użytkowników – zwłaszcza, gdyby na rynku pojawił się nowy, jeszcze lepszy i ciekawszy dla odbiorców portal.

Największe firmy świata

computer-767776_1280

Istnieje wiele sposobów mierzenia wielkości ekonomicznej przedsiębiorstwa czy gospodarki, mnóstwo różnych wskaźników i kryteriów, według których ocenia się biznes i finanse. Dlatego istnieje także wiele różnych rankingów największych lub najbardziej wpływowych firm na świecie – można bowiem do stworzenia takiego rankingu użyć bardzo zróżnicowanych metodologii. Niewątpliwie jednak da się wypracować pewien konsensus w tej kwestii i chociażby samo analizowanie notowań giełdowych pomaga w rozwiązywaniu takich dylematów. Świat wielkiego biznesu uwielbia wiedzieć, na czym stoi i czego może się spodziewać inwestując w konkretny podmiot, a rynki potrafią bardzo skutecznie analizować i wyznaczać pozycję przedsiębiorstwa. Spółki notowane na światowych parkietach oczywiście nie zawsze prezentują zbliżony poziom, tak samo jak trudno byłoby porównywać korporacje notowane na warszawskiej, bądź co bądź coraz silniejszej giełdzie, z tymi z amerykańskiej, japońskiej czy niemieckiej giełdy. Jeśli na którejś z tych giełd spółka faktycznie jest w stanie utrzymać bardzo wysoko swoje notowania przez długi okres – dowodzi to tylko i wyłącznie jej niesamowitej wartości

Nie jest jednak tak, że wysoka pozycja firmy może być utrzymywana w nieskończoność. Rynki to bardzo wymagające środowisko odwiecznej konkurencji, innowacji i rywalizacji, także finansowej i intelektualnej. Dlatego nawet najbardziej zasłużone, historyczne marki, z ogromną przewagą nad konkurentami, jak swojego czasu Kodak, później IBM czy Nokia – ostatecznie mogą się skończyć lub popełnić fatalne decyzje biznesowe i swoją wartość stracić. W to miejsce jednak prawie zawsze pojawiają się nowe podmioty zdolne nie tylko do przejęcia rynku po dawnych gigantach, ale do jego usprawnienia i zaproponowania zupełnie nowego formatowania oferowanych produktów czy usług. Wiele zależy od osób zarządzających firmą – bardzo rzadko są to właściciele, którzy od samego początku funkcjonowania spółki zachowali sobie pakiet większościowy udziałów.

Najbardziej jednak skuteczną formą funkcjonowania korporacji w dzisiejszych czasach wydaje się zarząd czy rada nadzorcza, składająca się z przedstawicieli lub samych inwestorów, którzy posiadają największe udziały w firmie. Skoro to ich pieniądze posłużyły do wykupienia udziałów i obecnie finansują firmę – mają pełne prawo oczekiwać od niej konkretnych strategii i zysków. Są jednak i takie przypadki, w których firma ewidentnie potrzebuje jednego charyzmatycznego przywódcy i lidera, który będzie w stanie wyznaczać kierunki rozwoju i w pojedynkę kreować nowe trendy. Szczególnie w sektorze technologicznym, gdzie bardzo liczy się sama koncepcja i idea przełomowego rozwiązania, tacy liderzy jak Steve Jobs czy Bill Gates, są po prostu niezbędni i to ostatecznie od ich własnego wkładu zależał cały sukces marek Apple oraz Microsoft.

Gigantyczne spółki technologiczne

Rzeczone Microsoft i Apple to na pewno marki doskonale dzisiaj znane i kojarzone na całym świecie. Ich produkty są bardzo pożądane i od wielu dekad wyznaczają trendy technologiczne. Urządzenia Apple to absolutny hit na wszystkich rynkach, co ostatecznie doprowadziło tę firmę do pozycji lidera jeśli chodzi o wielkość korporacji. Apple na rynku istniał od wielu dekad, ale ciągle znajdował się w cieniu takich firm jak IBM czy Microsoft właśnie – trafiał do bardziej elitarnej, wąskiej i wymagającej grupki odbiorców, podczas gdy tamte kojarzone globalnie marki nie musiały szczególnie dbać o marketing. Apple promowało zupełnie inne, nietuzinkowe rozwiązania od zawsze i właśnie ta renoma marki idącej pod prąd, próbującej za każdym razem wprowadzać na rynki niekonwencjonalne urządzenia czy aplikacje – utrudniała jej przebicie się do globalnej świadomości. Koniec lat dziewięćdziesiątych, a w szczególności początek XXI wieku, to już kompletna przemiana oczekiwania konsumentów i odbiorców nowoczesnych technologii. Świat za sprawą komputerów przenośnych, miniaturyzacji, multimediów oraz Internetu i różnych narzędzi online, stał się zupełnie innym miejscem i to właśnie Apple ze swoimi dość innowacyjnymi i przyszłościowymi urządzeniami, okazało się tą marką, która najszybciej wygrała sobie zaufanie czy wręcz uwielbienie klientów.

Dzisiaj logo nadgryzionego jabłka jest szalenie popularne na całym świecie, cieszy się w niektórych kręgach wręcz boską czcią, a sklepy sprzedające ich produkty w dniu premiery niekiedy muszą spodziewać się prawdziwego oblężenia wygłodniałych nowości konsumentów. Wszystko to musi przekładać się nie tylko na wizerunek marki i jej odbiór, ale przede wszystkim na jej wielkość ekonomiczną i pozycję giełdową. Apple to prawdziwy gigant na największej giełdzie świata, więc można założyć, że jest najbardziej wpływową korporacją technologiczną globu. Pamiętać trzeba jednak, że tak samo jak firma mogła zdetronizować innych konkurentów z tego sektora, tak samo i one wkrótce może zostać przez kogoś wyprzedzona.

Zarabianie na nowoczesności

Apple nie tylko odniósł sukces, ponieważ udało mu się wbić w pewien trend rynkowy, ale można rzec, że firma ta sama stworzyła pewien trend, zainicjowała go i stworzyła zapotrzebowanie na towary bardziej luksusowe. I jako jedyna miała ten towar gotowy od zaraz i mogła przyzwyczajać klientów do siebie, podczas gdy rywale musieli inwestować krocie i czekać miesiącami lub latami na powtórzenie wyników Apple lub stworzenie własnych alternatyw. Nie jest jednak tak, że tylko produkcja urządzeń i twardych, namacalnych technologii pomaga odnieść wielki globalny sukces finansowy. Oczywiście patrząc na notowania i zestawienia największych giełdowych spółek technologicznych świata, widać na szczycie same firmy z tego sektora – produkujący telewizory i telefony Samsung, lider japońskiego segmentu technologii rozrywkowych Sony, a nawet HTC, które jeszcze nie tak dawno temu sprzedawało produkty bardzo niskiej jakości. Cechą wspólną tych koncernów jest bardzo wysoka sprzedaż telefonów komórkowych oraz tabletów, które to są najbardziej dochodowymi obecnie produktami z segmentu elektroniki użytkowej i multimediów.

Nie brakuje jednak w tych rankingach i listach najbardziej znaczących korporacji i takich, które nie sprzedają telefonów czy komputerów, ale dostarczają zawartości czy aplikacje, które na urządzeniach mobilnych wykorzystują i instalują setki milionów użytkowników. Google, Facebook, YouTube, Android – to firmy, które prędzej czy później zaimponowały światu swoim unikalnym adresem internetowym lub systemem operacyjnym czy wyszukiwarką. Wokół takiego portalu można było zbudować nawet spółkę giełdową i wejść na poziom organizacyjny międzynarodowej korporacji. Dzisiaj firmy te notują na giełdzie wyniki zbliżone do takich gigantów jak wspomniane już Apple i Samsung i z produktami tych marek są zresztą bardzo mocno związane. To właśnie wielki boom na mobilne urządzenia internetowe umożliwił stronom jak Facebook czy YouTube osiągnięcie tak imponujących wyników biznesowych.

Pośrednictwa finansowe – czy to jeszcze żyła złota?

money-1235658_1280

Jeszcze do niedawna pośrednictwo finansowe było ogromną żyłą złota. Pośrednicy kredytowi, ubezpieczeniowi, finansiści i wszelkiego rodzaju bankierzy i maklerzy – można by wyliczać bez mrugnięcia okiem wszystkich tych, którzy dorobili się w złotych czasach w branży finansowej. Prowizje dla pośredników finansowych kilkanaście lat temu mogły przyprawić o prawdziwy zawrót głowy. Potem, kiedy pojawiły się fundusze inwestycyjne ich sprzedawcy również dorobili się nie małych pieniędzy. Na szczęście dzisiaj wszystko już się unormowało a rynek toczy się własnymi, naturalnymi branżami. Co więcej, w finansach czy w ubezpieczeniach nadal można sporo zarobić. Ale niestety, nie będzie to już to samo, co jeszcze kilkanaście lat temu. Zatem wszelkie pośrednictwa w finansach i ubezpieczeniach czy inwestycjach nie są już żyłą złota, ale pozwalają na godziwy zarobek i spokojne życie. W międzyczasie jednak zareagował na to rynek i pojawiło się kilka ciekawych pośrednictw, które wciąż dają możliwości zarobienia naprawdę dużych pieniędzy. Na przykład nieruchomości, bo zawód ten przecież uwolniono i dzisiaj każdy może zostać pośrednikiem w obrocie nieruchomościami. Trzeba jednak od razu dodać, że można się dorobić, ale jeśli zadziałacie na zasadzie outsourcingu albo franczyzy, korzystając ze sprawdzonej nazwy firmy i koncepcji prowadzenia takiego biznesu. Jako nowej firmie, nowemu pośrednikowi trudno się będzie przebić w pozyskiwaniu nowych nieruchomości do sprzedaży.

Biznesy franczyzowe coraz popularniejsze

team-spirit-207319_1280

Definicja biznesu i własnej firmy w dzisiejszych czasach uległa dużym zmianom i przeobrażeniom. Dzisiaj na pewno jest zupełnie inaczej aniżeli w pierwszych latach polskiej przedsiębiorczości. W tamtych czasach, czyli jakieś dwadzieścia lat temu wystartowało zupełnie z niczego mnóstwo firm, które dzisiaj są ogromnymi firmami, liderami na rynku i w swoich branżach. Nie oszukujmy się, ale dzisiaj tylko w kilku branżach nowa firma, która wchodzi na rynek, może osiągnąć porównywalne sukcesy do największych firm powstałych właśnie w latach dziewięćdziesiątych. Jednak dzisiaj własna firma to naprawdę zupełnie coś innego. Dzisiaj ktoś, kto zakłada swoją własną firmę, robi to z nadzieją zysków na poziomie pozwalającym na bardzo spokojne i w miarę dostatnie życie. Dlatego powstaje mnóstwo małych i lokalnie działających firm, a także wiele firm działających na zasadzie umowy outsourcingowej bądź na zasadach franczyzy. Szczególnie ten drugi rodzaj działania firm jest coraz bardziej popularny. Outsourcing to w praktyce trochę takie samozatrudnienie. Ale franczyza to już w stu procentach swój własny biznes, który dodatkowo oparty jest na sprawdzonym modelu biznesowym działającym już od wielu długich lat.
Prowadzenie biznesu franczyzowego opiera się na korzystaniu ze sprawdzonych już pomysłów. Przedsiębiorca chcący prowadzić biznes franczyzowy tak naprawdę musi zaufać bezgranicznie koncepcji proponowanej przez franczyzodawcę. Bez wiary w sukces i pomysł nie ma nawet co rozpoczynać przygody z franczyzowym biznesem. Wybierając franczyzę i inwestując w nią pieniądze musimy się w pełni utożsamiać z proponowanych przez franczyzodawcę modelem biznesowym. A to wbrew pozorom nie jest wcale takie łatwe. Dlatego jakakolwiek inwestycja w tego typu biznes musi być dobrze przemyślana i na pewno nie może być przeprowadzona bez wcześniejszych kalkulacji. Nie mniej jednak o wiele łatwiej jest zorganizować sprawdzony pomysł we własny biznes niż wystartować z własnym biznesie opartym na swoim własnym i nie sprawdzonym pomyśle.
Jeżeli chodzi o koszty inwestycji w biznes oparty na franczyzie to niewiele on się różni od kosztów inwestycji we własny biznes. Na pewno jednak sprawdzony pomysł i działająca już gdzie indziej koncepcja powoduje, że o wiele łatwiej się inwestuje swoje pieniądze. W większości biznesów franczyzowych trzeba się liczyć z koniecznością wnoszenia comiesięcznej opłaty licencyjnej ale niektóre modele franczyzowe mogą się wiązać na przykład z koniecznością podzielenia się zyskami albo wręcz zarabianiu na procencie od wypracowanych przychodów. Bez względu na to, jaki model biznesu franczyzowego się wybierze to i tak jest to na pewno lepszy sposób na zarobek aniżeli startowanie od zera i bez sprawdzonego pomysłu. Chociaż w tym drugim przypadku nie trzeba się z nikim dzielić zyskami. Jednak biznesy oparte na koncepcjach franczyzowych są coraz bardziej w Polsce popularne. I mimo woli, czy się tego chce czy nie, to biznes oparty na franczyzach będzie się powiększał z każdym kolejnym rokiem.

Gastronomia i catering – niskie ceny, wysokie marże

street-cafe-533737_1280

Top biznesy w branży gastronomicznej mają się dzisiaj bardzo dobrze. Pisząc jednak o top biznesach mamy na myśli wielkie sieci gastronomiczne, które liczą sobie po kilkadziesiąt restauracji. Zupełnie inna sytuacja panuje pośród mniejszych lokali gastronomiczny działających w pojedynkę i niewielkich restauracji działających w małych miasteczkach. Tutaj już nie ma takiej sielanki, bo konkurencja cenowa daje popalić wszystkim. Nie mniej jednak, przecież nikt nie broni z małej restauracji stworzyć sieć lokali gastronomicznych. Chociaż dzisiaj nie jest już łatwo wejść na rynek z czymś nowym i przepchać się łokciami pośród trudnej konkurencji. No chyba, że wymyśli się coś, czym naprawdę trafi się przez żołądek do serc nowych klientów. Wielki sieci mają uznanie, markę i renomę, a małe restauracje muszą po prostu mieć najlepszą kuchnię i doskonałych kucharzy. Oczywiście w dużych sieciach doskonali kucharze sami chcą pracować.
Jeśli myślicie o swoim własnym biznesie to może warto zacząć właśnie od niewielkiej gastronomii. Najmniejszym przykładem restauracji jest oczywiście mobilna budka z hamburgerami i zapiekankami. Jeśli rzeczywiście się postaramy to zasadniczo w każdym miejscu jesteśmy w stanie zdobyć wiernych sobie klientów. Pod warunkiem, że oferowane jedzenie będzie naprawdę przepyszne. No i wiadomo, że taką budkę należy postawić głównie przed najbardziej uczęszczanymi miejscami, najlepiej w pobliżu nocnych klubów i dyskotek. Jeśli taki rodzaj biznesu nie do końca komuś odpowiada można spróbować na przykład ze świeżymi kanapkami i przygotowaniem ich dla lokalnych firm działających na terenie pobliskich biurowców. To też nie jest zły pomysł i pod względem koniecznych do zainwestowania pieniędzy powinno się obyć bez szczególnie wysokich kosztów. Jeśli jednak macie fundusze, które można śmiało zainwestować w większych ilościach to może warto jednak zacząć w stu procentach profesjonalnie i wystartować z własną restauracją. Otworzenie niewielkiej restauracji w centrum miasta nie będzie szczególnie dużą inwestycją, ale może przynieść o wiele większe przychody, jeśli rzeczywiście trafi się w gusta lokalnych mieszkańców, czyli najbardziej potencjalnych klientów Waszej nowej restauracji.
Startując z nowym biznesem w branży gastronomicznej należy pamiętać o kilku bardzo ważnych kwestiach. Przede wszystkim należy się spodziewać wielu przeszkód na drodze do rozpoczęcia biznesu ze strony sanepidu i tym podobnych instytucji. Nie piszemy tego w kontekście sztucznie wymyślanych przez te instytucje problemów. Jest to najważniejsza ze wszystkich kwestii, żeby spełnić wszystkie możliwe wymagania instytucji odpowiadających za czystość, higienę i odpowiednią dbałość o wszystko, co wiąże się ze świeżością przygotowywanych posiłków. Po drugie, należy też przestrzegać wszystkich możliwych przepisów dotyczących właśnie zarządzaniem półproduktami do przygotowywanych posiłków. To bardzo ważne, ponieważ trzeba prowadzić odpowiednie dokumentacje świeżości wszystkich produktów spożywczych używanych do przygotowania posiłku. Na koniec jeszcze kilka przyjemniejszych faktów i informacji. W gastronomii i cateringu można liczyć na naprawdę wysokie marże. Ceny trzeba mieć nie wysokie i konkurencyjne, ale przygotowanie posiłków przy większych partiach zamówień można zrobić po naprawdę minimalnych kosztach. I pomimo niewysokich dzisiaj cen w branży gastronomicznej i jeszcze mniejszych w branży cateringowej można być pewnym, że zarobek na każdym produkcie i tak przebija kilkukrotnie koszty jego przygotowania.